TUPTAMY Kraków

Z cyklu #tuptamy_kraków: restauracja rodzinna w Krakowie w której żal, że… nie jest się dzieckiem!

21/12/2018

restauracja rodzinna w krakowie

Na wstępie muszę Wam się do czegoś przyznać. Gdy na studiach pracowałam jako niania na południu Francji, bardzo czekałam na wszelkie wyjścia do restauracji z moją przyszywaną rodzinką I to wcale nie dlatego, że mogłam bezkarnie pochłaniać ukochany creme brulee, albo smakować wszelkiej maści ślimaków… Tam po prostu mogłam odpocząć! 🙂 Bo tam był cudowny kącik dla dzieci! I wiecie, nie taki na zasadzie: stolik, krzesełko i kolorowanki. Jako że na południu Francji królują dzieci, to tam pół sali jadalnej było… “kącikiem dla dzieci!”.

I jakież było moje pozytywne zdumienie, gdy przyzwyczajona do tych krakowskich “kącików” stolikiem i kredkami stojących, zobaczyłam, iż w mieście Królów, w tej restauracji królują faktycznie dzieci. Gdzie?

Co? Jedyna taka! Restauracja rodzinna w Krakowie!

“Kto wypuścił Skowronka” – restauracja, w której żałowałam, że… nie jestem dzieckiem.

I to żałowałam z conajmniej dwóch powodów:

Po pierwsze: restauracja rodzinna w dosłownym tego słowa znaczeniu!

  • Domowo

Co to znaczy? Ano całkiem sporo! Ale najważniejsze to: restauracja nie jest ani kawałkiem innego budynku, ani pawilonem, ani parterem wieżowca. Ta restauracja rodzinna w Krakowie zajmuje cały, jednorodzinny, osiedlowy dom. Ma swoje pokoje, piętra i półpiętra. Każde z nich przewiduje coś innego: parter to ogromna sala rodzinna z bawialnią dla dzieciaków na czele. Ja sobie w niej prywatnie upodobałam moje ukochane kosze plażowe. Pokoje to odpowiednio zaadpotowana restauracyjnie przestrzeń ze stolikami, krzesłami, ale też fotelami i mini sofami – rodzice niemowlaków, które lubią przy rodzicielskiej pizzy leżeć – docenią 😉

restauracja rodzinna w krakowie

  • Kameralnie

Większe pokoje to sale bankietowe, przeznaczone do zamkniętych imprez typu urodziny dzieciaków, chrzciny lub spotkanie blogerskie, w którym miałam przyjemność uczestniczyć ( o tym za chwilkę). Największy kawałek serca jednak skradł u mnie najmniejszy pokoik… Restauracyjny pokój Mamy to gustownie wytapetowany mikro-pokoik z wielkim fotelem, przewijakiem, darmowymi pampersami i chusteczkami, czyli wszystkim tym, co potrzebne, by naszym najmłodszym (że ujmę to tak obrazowo) wszystkie czujniki zaświeciły się… na zielono 🙂 Nie wiem kto był bardziej urzeczony tą naszą mikro oazą spokoju na czas higieny i karmienia: ja, czy Zuza? 🙂

restauracja rodzinna w krakowie

restauracja rodzinna w krakowie

restauracja rodzinna w krakowie

Po drugie: bycie dzieckiem się bardziej opłaca!

A przynajmniej w Skowronku! I nie mam na myśli tego, że dzieciaki mogą bardziej bezkarnie niż dorośli zajadać się pysznymi deserami w pięknych pucharkach. Myśl ta jest zupełnie pragmatyczna, w klimacie krakowskiego centusi: ta rodzinna restauracja w Krakowie oferuje menu dziecięce za… 9,90 zł. I znajdziesz w nim pizzę, gnocchi, różne wersje deserów, makaronów i… fileta z ziemniaczkami, którego porcji… ja nie przejadłam 😀

restauracja rodzinna w krakowie

Warto być też dorosłym!

Na otarcie łez dla Rodziców znajduję z kolei dwa powody dzięki którym opuścicie Skowronka zadowoleni. Po pierwsze: “Kto wypuścił skowronka” jako restauracja rodzinna w Krakowie da wszystkim dobrze zjeść i zdecydowanie bardziej odpocząć niż w zwykłych restauracjach – dzieci mają zabawę obok (UWAGA: w weekend warto tam rezerwować stolik lub zjawiać się poza godzinami obiadowych szczytów, bo bywa gwarno, dla niektórych: może i czasem zbyt).

Drugi powód to atmosfera, którą kreuje wystrój: napawa spokojem, jest przemyślany, kreatywny i trafia w wymagające gusta estetyczne.

Gdzie i kiedy?

Nie przedłużam. Jeśli jeszcze ta restauracja rodzinna w Krakowie Wam jest nieznana, wybierzcie się na ul. Borkowską 22 (Kliny). Jak tam dojechać, godziny otwarcia i menu znajdziecie także TUTAJ.

Do zobaczenia! Kto ma po drodze? 😉

fot. www.ktowypuscilskowronka.pl

 

restauracja rodzinna w krakowie

restauracja rodzinna w krakowie