Tag

slow life

SLOW life

Baba wielkanocna dla opornych!

baba_wielkanocna_przepis

Z babą nigdy nie wiadomo, jak to jest: miewa humory, jak tegoroczna wiosna; zaczyna, nie kończy; co innego myśli niż powie; jest z Wenus… pchając się niejednokrotnie na Marsa. Nie rozgryziesz.

Z babą wielkanocną w kuchni jest podobnie. Czy aby na pewno? Mam dla Was przepis, który nigdy nie zawodzi!  Więcej…

SMART life

Najlepsza komedia romantyczna, obyczajowa, dramat i thriller według… mnie!

najlepsza komedia romantyczna

– Kochanie, obejrzymy coś? Leci przecież nasza (czyt. moja) najlepsza komedia romantyczna – skaczę przy mężu niczym ratlerek czekający na miskę z kolacją. – Ale dzisiaj? –  odpowiada mój mąż z entuzjazmem ospałego labradora, którego w największą pluchę świata chcę wypędzić na spacer. Bo mąż mój – typ intelektualisty i oaza wewnętrznego spokoju – woli fotel i słowo pisane w książce lub gazecie. Ja – typ emocjonalnego zwierza – wolę fotel i obraz na plazmie. Co wtedy robi mój wewnętrzny ratlerek?

Więcej…

SLOW life

Poznaj SEKRET udanych Świąt!

Jak przygotować się do Świąt

Pamiętacie tę scenę z Króla Lwa, gdzie stado antylop gnu pędzi wąwozem na małe, bezbronne lwiątko trzymające się gałęzi? Na pewno pamiętacie. Chwilę później każdy na niej płakał. To ja w chwili obecnej czuję się jak ten wiszący nad stadem pędzącej zwierzyny Simba i wołam o ratunek: w końcu idą Święta, nie? I do końca nie wiesz jak się przygotować do Świąt, żeby było dobrze, bez pędu i stresu. I chyba wiem jak zrobić, żeby tym razem nikt nie płakał i nikt nie był zadeptany. Więcej…

SLOW life

Domowe Cinnabons spieszą na ratunek!

przepis-na-domowe-cinnabons

Jest wiele rzeczy, których Wam zazdroszczę: gromadki dzieci, porządku w domu, przespanych nocy… 😉 Ale jest jedna rzecz, której Wy nie macie, a ja mam: TEN zapach w domu! Świeżutkich, chrupiących, słodkich (a jakże!) bułeczek! Chcecie też taki? Proszę bardzo: oto i przepis na domowe cinnabons! Więcej…

SLOW life

Najlepsza zupa dyniowa! (dla Małych i Dużych)

najlepsza-dyniowa

Nawet jakby liście nie spadały na chodniki jeszcze trochę pamiętające letnie sandały; nawet jakby wrzosy nie zagajały mnie z witryn okolicznych kwiaciarni; nawet jakby moje dziecko nie musiało ściągać namiętnie czapki, i tak od wczoraj wiedziałabym, że jest jesień. Wczoraj na mój stół wjechała najlepsza zupa dyniowa! Jedyna taka! Bo to jedyny przepis, o który poprosiły mnie moja mama i moja teściowa – najlepsze kuchary świata! 😉 Czyli musi być coś na rzeczy. Rzeczą jest zupa dyniowa w moim garnku. Może być też na Twoim talerzu. Więcej…