dzien wystarczajaco dobry zoom

Hover

dzien wystarczajaco dobry zoom

Hover

dzien wystarczajaco dobry zoom

Hover

dzien wystarczajaco dobry zoom

Hover

dzien wystarczajaco dobry zoom

Hover

6 zoom

Hover

5 zoom

Hover

dzien wystarczajaco dobry zoom

Hover

dzien wystarczajaco dobry zoom

Hover

dzien wystarczajaco dobry
dzien wystarczajaco dobry
dzien wystarczajaco dobry
dzien wystarczajaco dobry
dzien wystarczajaco dobry
6
5
dzien wystarczajaco dobry
dzien wystarczajaco dobry
Full Screen

E-book “Dzień wystarczająco dobry wśród małych dzieci cz.1”

(12 opinii klienta)

59,00 

Czy grasz rolę “mama” bez scenariusza i kaskadera, a przy tym czujesz, że pracujesz o wiele ciężej niż wcześniej i Twoje potrzeby notorycznie są spychane na dalszy plan? W takim razie dobrze trafiłaś!

Napisałam tę książkę dla mam, lecz nie o dzieciach, bo bardzo chciałam, żebyś to Ty była na pierwszym planie.
Żeby nowa, zaskakująco-inna rzeczywistość mogła Ci sprzyjać w rozwoju osobistym. Żebyś razem ze swoim dzieckiem uczyła się siebie, komunikowania swoich potrzeb i dbania o nie. Bez dodatku wyrzutów sumienia!
Jesteś gotowa na odkrycie w sobie nowych pokładów spokoju i spełnienia?

SKU: EB002 Kategoria:

Opis

Czy grasz rolę “mama” bez scenariusza i kaskadera, a przy tym czujesz, że pracujesz o wiele ciężej niż wcześniej i Twoje potrzeby notorycznie są spychane na dalszy plan? W takim razie dobrze trafiłaś!

Napisałam tę książkę dla mam, lecz nie o dzieciach, bo bardzo chciałam, żebyś to Ty była na pierwszym planie.
Żeby nowa, zaskakująco-inna rzeczywistość mogła Ci sprzyjać w rozwoju osobistym. Żebyś razem ze swoim dzieckiem uczyła się siebie, komunikowania swoich potrzeb i dbania o nie. Bez dodatku wyrzutów sumienia!
Jesteś gotowa na odkrycie w sobie nowych pokładów spokoju i spełnienia?

 

dzien wystarczajaco dobry

“Sztuka bycia spełnioną mamą” to pierwsza część mojej kolekcji e-booków “Dzień wystarczająco dobry” o rozwoju dla kobiet, które chcą czerpać przyjemność z bycia mamą, nie gubiąc przy tym samej siebie. 

Przeprowadzę Cię w niej szczerze i łagodnie przez te ciemniejsze stany emocjonalne wpisane w macierzyństwo: frustrację, złość, niemoc, smutek, rozczarowanie… aż do ukojenia.

CO ZNAJDZIESZ W ŚRODKU?

  •  sprawdzone i proste narzędzia do samorozwoju, które pasują do realiów młodej mamy: w chaosie, niedoczasie, wśród małych dzieci (czyt. nie odłożysz ich na bliżej nieokreślony czas “Jak dzieci dorosną”, tylko zastosujesz od razu)
  • krzepiące felietony z pianką ukojenia, w których przejrzysz się jak w lustrze
  • prywatne lekcje (bez pouczania i oceniania!): akceptacji nowej siebie i zaskakującej rzeczywistości, 
  • zrozumienie jak u najlepszej przyjaciółki, bez poradnikowego przytłoczenia!

 

dzien wystarczajaco dobry

W tej pierwszej części mojej mini-serii o rozwoju dla mam czekają na Ciebie: 

 

  • Felietony z pianką ukojenia – pisane przez życie, wywołujący efekt “O, to o mnie!”
  • Oswajam Nieznane – o tym “co mi daje bycie mamą” zamiast “co odbiera”
  • Zależę od Ciebie – o Twoich głębszych potrzebach skrytych pod codziennym zabieganiem
  • Wysłuchaj mnie – o wypuszczaniu nadwyżki frustracji
  • Niech daleko pada jabłko od jabłoni – o krzywdzących tekstach z przeszłości, które niech lepiej tam zostaną
  • Jestem OK – o algorytmie na zdrowe porównywanie się
  • Potrzebuję Cię – o tym, jak się odciążyć i doładować
  • MLW: Mama lubi wybór – o decyzjach, które dobrze Ci (i Twoim dzieciom!) zrobią
  • +RYSUNKI z mojego własnego plannera (mapy myśli, trackery, ściągi) do praktycznego wykorzystania, choćby zaraz!

 

Ta książka jest dla Ciebie, jeśli:

  • debiutujesz jako mama – oczekujesz dziecka i chcesz świadomie wejść w nową rolę lub masz co najmniej jednego malucha, który pochłania 99% Twoich zasobów energii i czasu

  • masz dzieci w wieku do 4 lat, czyli takie, które są całkiem niesamodzielne i przysparzają masę obowiązków

  • chcesz ukoić nerwy, zrozumieć swoje emocje i przestać się czuć jak chomik w zbyt szybkim kołowrotku codzienności

  • bywasz samotna, choć rzadko kiedy sama

  • wyrzuty sumienia miewasz równie często, co zarwane noce

  • chcesz pozbyć się tego nieznośnego poczucia, że nie jesteś wystarczająco dobrą: mamą, żoną, partnerką

  • jesteś otwarta na mommy steps, czyli małe zmiany w codzienności, które robią różnicę

  • chcesz zadbać o swój rozwój i potrzeby z taką samą czułością, jaką otaczasz dziecko

  • lubisz miłe zaskoczenia, np. w postaci wzruszeń, gdy czytasz o tym, co sama przeżywasz lub praktycznych wskazówek, które przerwą osobisty impas.

 

W trosce o jakość mojej książki, jej kwestie merytoryczne konsultowałam z psycholożką: Joanną Kaletą oraz edukatorką Pozytywnej Dyscypliny: Justyną Brzozak.

Ten e-book to 87 stron troski, ukojenia, uśmiechów porozumienia i wartościowych wzruszeń.

Format PDF, do samodzielnego wydruku.

Pliki zabezpieczone przed nielegalnym rozpowszechnianiem – posiadają zakodowane informacje o kupującym.

 

12 opinii dla E-book “Dzień wystarczająco dobry wśród małych dzieci cz.1”

  1. Paulina (zweryfikowany)

    Czytam wybiórczo rozdziały Twojej książki. Jest ukojenie, spokój i dawką pewności że mama wie co jest dobre dla jej dziecka (historia z wózkiem) 😉
    Zdjęcia i grafiki piękne, dodają ciepła każdej stronie.
    Trzymam kciuki za kolejne części. 😊

  2. Katarzyna Konopko (zweryfikowany)

    Matkooo, kocham tego ebooka! Wszystko w punkt, mam wrażenie że siedzisz w mojej głowie i w dodatku w momencie życia, gdzie bardzo jest mi takie coś potrzebne. I jeszcze sam warsztat pisarski, pięknie, naprawdę masz talent!
    Te rozdziały są jak przestawianie drzemki w budziku ‘jeszcze jeden… No dobra to jeszcze tylko jeden… No dobra to jeszcze tylko jeden’ 😂😂❤️
    B r a w o!

  3. Magda (zweryfikowany)

    Oprocz samego ebooka trzeba przyznac, ze czytając nawet samego bloga tabayki każdy tekst jest świetny. Zawsze coś z niego wyciągam, zawsze mnie interesuje! Jak dostalam maila o książce, że w końcu jest możliwa do kupienia nie marnowałam czasu na zastanowienie się czy warto.  Czytając tego ebooka w glowie sobie mówiłam ‘ Dokładnie tak się czuje lub czułam’ . Fajnie, że ktoś w końcu mówi że mamy ale nie tylko rowniez ojcowie tez potrzebuja cos zrobic dla siebie!  Fajnie tez, ze ktos pokazuje, ze nie zawsze jest rozowo, ale rowniez jak zadbac aby bylo lepiej aby odetchnac.
    Nie moge sie doczekac kolejnych czesci!

  4. Roksana (zweryfikowany)

    Aniu!

    Pierwszą część Twojego e-booka dosłownie połknęłam.
    Już po przeczytaniu darmowego fragmentu wiedziałam, że nie zawiedziesz.
    Jako młoda mama małej dziewczynki odnajduję się w tak wielu fragmentach książki.. Dziękuję za to, że dzielisz się swoim ciepłem i doświadczeniem w tak naturalny i ludzki sposób.
    Jestem przekonana, że każda Mama odszuka w Twoich słowach to, czego potrzebuje. Niezależnie od wieku, sytuacji, doświadczenia, charakteru swojego i dzieci.
    Ukojenie, zrozumienie, troska…
    Bez nachalności, wymądrzania się i pouczania…
    Tak poprostu.
    Ogromne gratulacje i podziękowania!

  5. Basia (zweryfikowany)

    Piękna i wzruszająca książka. Polecam każdej mamie. Cieszę się, że mogłam ja przeczytać. Na pewno w wolnej chwili jeszcze raz do niej wrócę. Dziekuję za to Aniu! Pozdrawiam Cię serdecznie. 🙂

  6. Wiki (zweryfikowany)

    Dostałam e-booka wczoraj i zdążyłam jedynie pobieżnie go przejrzeć, jednak już teraz nie mogę się doczekać, kiedy usiądę sobie na kanapie z kubkiem kawy czy herbaty i spędzę kilka przyjemnych chwil czytając go podczas drzemki córki. Będę mogła skupić się na sobie, zastanowić się nad swoimi myślami, potrzebami, przekonaniami i jednocześnie złapać trochę inną perspektywę o codziennych swoich zmaganiach, jako mamy i żony. Perspektywę bez oceny, trochę bardziej przyjazną, wspierającą.

  7. Ewelina

    Twój e-book jest cudowny, dziś zaczęłam do czytać. Ja jako Mama czwórki myślałam że już na głębszą wodę wpaść się nie da po czym przyszła pandemia. Ostatni rok tak bardzo mocno zmienił nas jako rodzinę i tyle razy wystawił na próbę moje macierzyństwo. I jakaś część mnie cieszy się z tej pandemii, zaczęłam budować swoje macierzyństwo od nowa, i tak intuicyjnie zaczęłam stosować niektóre rzeczy z Twojego e-booka, jak jakiś czas temu wrzuciłaś info o nim ucieszyłam się bardzo, to chyba jest to czego mi brakowało żeby dopełnić swój plan. Obserwuje Cię już dosyć długo i to dzięki Tobie nasze małe i duże święta celebrujemy bardziej
    Nawet ten wyjazd to jest dla nas coś przełomowego, bo nasz pierwszy wspólny wyjazd 😃😃
    Także Dziękuję Ci bardzo za to co mówisz i piszesz. I uwielbiam to zdanie : Dzień wystarczająco dobry, wreszcie obniżyłam sobie poprzeczkę narzucaną przez samą siebie sobie.
    Już nie mogę się doczekać pracy nad sobą jak skończę Twój e-book

  8. Agnieszka (zweryfikowany)

    Kilka moich refleksji po przeczytaniu ebooka wysterczajaco dobry dzien.

    Jest genialny! Czekam na kolejne części.

    Dziś jest dobry dzien. Moja córka przespala.2,5h kiedy moglam się odprężyć (w koncu) i przeczytac to co kupilam. Ksiazka daje duzo ulgi i wytchnienia mnie jako mamie 9mies córeczki.

    Powoli ukladam sobie wszystko co przeczytałam.

    Dziękuję za taki ogrom konkretów ale tez łagodności do nas jako mam.

  9. Anna (zweryfikowany)

    Nie czytam nigdy żadnych poradników rodzicielskich, bo uważam, że każde dziecko jest inne i nie ma ogólnych rad do każdego z osobna. Jestem mama Daniela, 2,5 lata i Ali, 9 miesięcy. Dluuuuugo staraliśmy się o dziecko, bo aż 7 lat. Było in vitro, szpital, komplikacje, poronienia… było ciężko. Ale gdy zostałam mamą było ciężej. Chyba w głowie miałam obraz idealnego rodzicielstwa, idealnej matki i idealnego dziecka. A ideałów nie ma. Twoja książka to potwierdza. U Ciebie też początki były trudne. Czytając wciąż szukam odniesien do siebie. I dużo ich znajduje. Porównuję swoją drogę z Twoją, moje decyzje z Twoimi, Twoje trudy z moimi. I wyciągam dużo wniosków. Dużo myślę i się wgłębiam w to co czytam. I co zabieram ze sobą najcenniejszego, to to, że ja też jestem ważna! Od dłuższego czasu nie byłam, nie mogłam być. A teraz pomalutku podążam za Twoim głosem i szukam siebie. Polecam przeczytanie tej książki każdej mamie, która chce być świadomym rodzicem, nie zatracając przy tym siebie:)

  10. Ola (zweryfikowany)

    Aniu! dziękuję Ci za DwD1! Co prawda miał być moim prezentem na dzień matki (a już dawno przeczytany..) i pretekstem do kupienia czytnika ebooków (jak żyć?- pozostaje zaopatrzyć się czym prędzej z myślą o kolejnych dwóch częściach, jeżeli pochłania się je tak samo szybko ;).

    >Już w jakimś komentarzu lub wiadomości pisałam Ci że bardzo się odnajduję w tym co piszesz, i naprawdę ważne to jest dla mnie, że mimo że “jesteś(my) z normalnej rodziny”, to nie czyni nas to niezniszczalnymi i hiperodpornymi na różne pułapki macierzyństwa czy dorosłego życia w ogóle.

    >Z jednej strony dużą nadzieję daje to, że Ameryki nie odkryłam, czytając cz.1 (tak jak napisałaś na końcu – gdyby tylko tak prosto byłoby stosować to wszystko w praktyce!), z drugiej – wiem że to masterowanie różnych patentów, o których piszesz, chyba nigdy tak ostatecznie się nie skończy i potrzebujemy na tej drodze dokładnie takich przypominajek, dopingu, ukojenia i inspiracji, jakie przygotowałaś 😉

    >Trudno mi to określić (zwłaszcza że “zadanie” dotyczy opinii o książce a nie Twoich Tabaykowych działaniach), ale z racji na to, że korzystałam już z niejednego Twojego projektu i siłą rzeczy stworzyłam sobie pewien obraz Ciebie (na marginesie – chapeau bas to mało powiedziane 😛 ), jakąś kosmiczną wartością dodaną jest skonfrontowanie i uzupełnienie tego obrazu o to wszystko, co napisałaś. I co jasno mi uświadamia, że to nie np. “nadprzyrodzone zdolności do rozciągania doby”, jak zakładałam, tylko WYBORY (w tym- koszty) budują naszą tak różną rzeczywistość na macierzyńskim. I co pokazuje mi że to że nie jestem Anią Tabaj nie powinno być dla mnie usprawiedliwieniem, że coś mi nie wychodzi 😀 albo wymówką żeby się nawet za coś nie zabierać, bo nie dam rady. Zamiast tego wszystkim, co pokazujesz, dajesz przykład, że jedyny przepis na sukces (dla każdego inny) i spełnienie marzeń to poprawić koronę i nie łudzić się że cokolwiek samo przyjdzie (nawet to “odpuszczanie”) A wracając do baranów, tj. do książki – zdecydowanie moje ulubione części zawierają się w “Być może ty też możesz…”, bo nie jest sztuką się nacieszyć kojąco napisaną książką i poznać czyjeś lifehacki, jednocześnie ‘przeoczając’ własną robotę do zrobienia i do zastanowienia 🙂 tak że fajnie że takie zaproszenia do autorefleksji i autoprogramowania swojej codzienności na nowo też się co jakiś czas przytrafiają 🙂

    Czytam te moje “myśli” i widzę że przydałby się dodatkowy budżet na redakcję tego, co napisałam. Przepraszam 🙂 mam nadzieję że coś wyłuskasz.

    (Wystarczająco) dobrego dnia nam życzę i czekam na dalsze wskazówki, co z tą zsuwającą się koroną i torowaniem sobie – indywidualnie i rodzinnie – drogi do spełniania. Uściski!

  11. Weronika (zweryfikowany)

    Dzień dobry,
    przeczytałam całą książkę. Jest świetnie napisana. Prostym i zrozumiałym językiem o trudnych i ciężkich sprawach. I niby tak oczywistych jak mówienie o swoich potrzebach, czy empatyczna rozmowa z mężem, ale o których zapominamy w zmęczeniu rodzicielskim. Każdy rozdział daje poczucie, że nie tylko ja tak mam i zrozumienie, ale i dużo do myślenia i przestawienia swoich torów myślenia.
    Każdy powinien przeczytać tą książkę i wracać do niej, żeby nie zapomnieć, że wszystko się zmienia wraz z urodzeniem dziecka i że nie wszystko jest kwestią organizacji.
    Dziękuję bardzo za napisanie takiej wspaniałej książki.
    Czekam na kolejne części,
    serdecznie pozdrawiam,
    Weronika.

  12. Kasia (zweryfikowany)

    Chciałam powiedzieć, że kłaniam Ci się nisko i z całego serca ❤️ najmocniej jak tylko potrafię DZIĘKUJĘ!
    💕DZIĘKUJĘ za szczerość i pokazywanie tej prawdziwej mamowej rzeczywistości
    💕DZIĘKUJĘ za pokazanie, że nie jestem sama z moim myśleniem, że jest nas wiele i że bardzo często nie potrafimy sobie pomóc poprzez zapętlone myślenie, że nie jesteśmy wystarczająco dobre w roli mamy, żony czy biznes mamy
    💕 DZIĘKUJĘ za Twoje doświadczenia i podpowiedzi jak spojrzeć przede wszystkim na moje potrzeby, ale także na potrzeby innych!
    💕DZIĘKUJĘ za to, że uczysz sztuki odpuszczania, tego by nie oceniać bo to akurat przychodzi łatwo chyba każdemu… A już spojrzenie na siebie przychodzi nam z trudem
    💕 DZIĘKUJĘ za Twoją wiarę w to, że marzenia trzeba spełniać i nauczyć się sztuki wybierania i pogodzenia się z faktem, że nie da się zrobić wszystkiego
    💕 DZIĘKUJĘ za to wszystko co napisałaś bo to szczera prawda! Nie jest udawana i są pokazane te dobre ale również ciężkie strony macierzyństwa. Wzruszający, szczery i piękny ebook

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *