MUM life

Jestem tęczową mamą…

kto to jest teczowa mama
Jestem taką właśnie Mamą. A to są moje tęczowe córeczki. Co to znaczy tęczowa mama? I dlaczego chcę Ci o tym dziś tak otwarcie powiedzieć? Właśnie dziś? Właśnie tu i teraz? 
 

Co to znaczy tęczowa mama?

 
Jestem tęczową Mamą, bo te dwie dziewczynki – zdrowe, wyczekane, szczęśliwe mają starszego brata: Krzysia, Rycerzyka o czarnych koralikach, któremu choroba wyłączyła widzialność, a założyła skrzydła.
 
 
Tęczowa Mama zatem to Mama, która szczęsliwie doczekała dzieci po stracie: stracie ciąży lub stracie dzieciątka już po porodzie. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile mamy wokół siebie takich mam oraz takich tęczowych dzieci – w USA nazwanych najpierw jako rainbow babies.
 

Dlaczego tęcza?

 
Nie powiem Ci dzisiaj co się wydarzyło, że mieliśmy na tyle szczęścia, odwagi i uporu, że los zdecydował się do nas wreszcie uśmiechnąć. I to podwójnie. Powiem Ci tylko… co może dla Ciebie i dla mnie oznaczać ta tęcza?
 

Czerwony

 
Jak światło, które zapala nam życie w śmiałej drodze do szczęścia. Gdy czytamy najpierw z oczu lekarza, a potem udajemy, że słyszymy: “Przykro mi, nic się już nie da zrobić”. 
 

Pomarańczowy 

 
Jak ten koc, pod który chcemy się skryć – żeby nikt nas nie widział, nie dotykał, nie pocieszał. Koc – schron wśród rozsypanego wokół domina, kart, gruzów… naszego domu.
 

Żółty

 
Jak mętny wzrok – zmęczony płaczem, tęsknotą, niemymi pytaniami bez odpowiedzi. Jak buzujący gniew cedzący nieustannie: “dlaczego my?”
 

Zielony

 
Jak powoli kiełkujący spokój, kłócący się ze strachem, stający w drużynie z nadzieją. Jak sadzony od nowa trawnik – z korzeniami tęsknoty, z pędami nowych map myśli i życiowych planów.
 

Niebieski

 
Jak ta tylko nam znana, skrywana wiara, że dopóki walczysz, masz szanse na zwycięstwo. Jak flizelinowe buciki, którymi musisz przejść wiele korytarzy badań, wizyt i upewnień się, że ciąg dalszy jest kwestią odwagi, a nie medycyny.
 

Granatowy

 
Jak generalski mundur, który znów przejmuje ster nad Twoim życiem: zdeterminowany, odważny, stawiający marzenie na szalę zwycięstwa. 
Jak nocne niebo pełne gwiazd… któremu szepczesz po cichu: “Teraz Ty się martw!”
 

Fioletowy

 
Jak te fiołek, który wschodzi jakby zawsze wiedział, że znowu przyjdzie wiosna. Jak maleńkie dziecięce skarpetki, które pakujesz do torby do szpitala. Jak bilecik załączony do bukietu z napisem: “gratulacje!”
 

Jeśli jesteś tą Mamą…

 
Jeśli jesteś także tęczową Mamą, chcę Ci dać moc otuchy, że… nie jesteś sama.
 
Jeśli ciągle czekasz na tęczę, chcę dać Ci… nadzieję.
 
Jeśli w ogóle Cię to nie dotyczy, chcę Cię otulić poczuciem… wdzięczności.
 
A jeśli chcesz tę otuchę, nadzieję i wdzięczność zostawić ze sobą na dłużej i…
 
Jeśli masz ochotę wesprzeć chore Dzieci z Hospicjum Alma spei w Krakowie – niech nasz “Rycerzyk” temu służy!
 
Dostaniesz go w wiadomości z podziękowaniem za wpłatę w specjalnie dedykowanej skarbonce na SiePomaga.
 
I przesyłaj wieść o istnieniu Dzieci, których nie widać i Mam, które dźwigają tęsknotę w świat – ponad tęczę!