MUM life, SLOW life

Depilacja laserowa na własnej skórze. Moje odczucia, fakty i mity.

Jeśli miałabym się nazwać blogerką beauty, to byłoby to raczej przez bardzo małe “b”, brzmiąc bardziej “bjuti” z przekąsem politowania i zajadem wstydu. Bo do fryzjera chodzę max. 2 razy do roku; nigdy nie laminowałam rzęs i nie mam pojęcia co to chociażby mezoterapia cienkoigłowa. Natomiast, zauważyłam, że odkąd zostałam mamą, jeśli decyduję się na jakiś zabieg przez duże B u profesjonalistów, to tylko dlatego, żeby zaoszczędzić sobie czasu (bo w macierzyństwie zaczęło mi go brakować jak nigdy wcześniej!); żeby dodać sobie komfortu (nauczyłam się unikać rzeczy, których nie lubię) i żeby widzieć efekt długofalowo (skoro za to płacę). I wiecie co? Gdy wreszcie depilacja laserowa zeszła u mnie z poziomu marzeń do poziomu celu, a następnie realizacji; miałam do zarzucenia sobie tylko jedno: czemu zwlekałam z tym tak długo? Toż to zabieg oszczędzający kupę czasu i przekleństw podczas domowego SPA, a także dający komfort bycia zadbaną na długie lata. Masz wątpliwości? Depilacja laserowa wywołuje u Ciebie i pokusę, i strach? Chodź, pogadajmy! Dobrze to znam, tylko poszłam krok i kilka zabiegów dalej!

Depilacja laserowa – opowiem Ci moją historię

Owszem, przyznaję się bez bicia: nienawidzę co kilkudniowego golenia sobie czegokolwiek w wannie lub pod prysznicem. Zrozumiałam to jeszcze z większym przytupem, gdy teraz mojemu wejściu do gorącej kąpieli towarzyszy jedynie błogi spokój, piana, umycie ciała i włosów; bez żadnych dodatkowych obowiązków z maszynką w ręce.

Depilacja pastą cukrową? Albo woskiem? Owszem, próbowałam. Każdy ma prawo mieć swoje własne zdanie i wiem, że są fanki tych metod, ale dla mnie to za dużo ceregieli (bólu, ceny i częstotliwości wizyt, konieczności powtórzeń) do krótkich efektów.

Owszem, wiele nt. depilacji laserowej słyszałam, gdzieś tam usadowiłam sobie ją w głowie na półce: „no, może kiedyś…”, ale… No właśnie: ALE szlabanem do myślenia na ten temat więcej był cały ogrom przekonań jakie krążą wokół tego zabiegu, w tym: przestróg, lęków, mitów i faktów oraz wymówek na rzecz innych metod. Pora się z nimi rozprawić!

Depilacja laserowa – dla kogo i dlaczego?

Co się zatem wydarzyło, że postanowiłam ten szlaban podnieść i na własną rękę zbadać tę stację majaczącą w oparach dumy i uprzedzenia zarazem o nazwie „Depilacja laserowa”?

Po pierwsze, moje dzieci poszły do przedszkola. Obie. Kolejna adaptacja przebiegła pomyślnie. A ja: przeżyłam trzy porody, trzy macierzyńskie, dwa wychowawcze, wiele wybojów pełnych łez szczęścia i rozpaczy i na koniec tego etapu „siedzisz w domu i nic nie robisz” (haha, słyszysz ten chichot ;-)) , tak zwyczajnie egoistycznie chciałam sobie podarować prezent. Taki, który będzie tylko mój. Taki, który zapamiętam. I taki, który zostanie ze mną na długo.

Po drugie, będąc totalnie samoświadomą, że nie cierpię czynności depilacyjnych we własnym wykonaniu, przy zupełnym zbiegu okoliczności i przypadkowym spotkaniu z koleżanką po doświadczeniach z depilacją laserową, czułam jak mi się wyrywa gdzieś z okolic letniego dekoltu nieme: „ja też chcę! też chcę!”, słuchawszy jej zachwytów jak to już nic nie musi i jak to jest wygodnie 

I po trzecie, zaczęłam zgłębiać temat. Nie w internecie. Tam, z Waszą pomocą jedynie poszukałam profesjonalnej i wyspecjalizowanej kliniki z zakresu depilacji laserowej. I się umówiłam. Wybór padł na krakowską Medisticę: nowoczesną i renomowaną klinikę medycyny estetyczej, dermatologii i kosmetologii, w której pracują nie tylko kosmetolodzy, ale także dermatolodzy, lekarze medycyny estetycznej oraz trycholodzy. To, co usłyszałam podczas pierwszej wizyty, komfort zabiegu, sprzęt najwyższych standardów oraz obsługa klienta wbudowały we mnie tak solidne poczucie bezpieczeństwa, że… wieloletnie wahanie i rozmyślanie zamieniłam w działanie!

Na pewno były jeszcze dwa czynniki przyspieszające moją decyzję:

  1. Jestem brunetką o dość mocnej strukturze włosa – laser podobno takie lubi i to „podobno” znalazło swoje potwierdzenie podczas pierwszego zabiegu – wiązka promieni lasera nie miała trudności ze znalezienie swojej ofiary 🙂 Natomiast, to nie jest reguła i podatność włosów na działanie lasera trzeba oceniać indywidualnie, w zależności od karnacji, koloru włosów, typu urody czy części ciała poddanej zabiegowi.

2. Depilacji laserowej nie wolno wykonywać, gdy istnieje ryzyko narażenia skóry na promenowanie słońca i opaleniznę. Dlatego, wiosna, lato – odpadają. Późna jesień oraz miesiące zimowe to najlepsza pora na zabiegi, aby latem mogły cieszyć już ich efekty! Już wiecie zatem czemu nie zwlekałam 😉

Depilacja laserowa: fakty i mity

Mogłabym tutaj opisywać zabieg rok po kroku, ale ani nie mam w tej materii tyle wiedzy, ani Wy: czasu, by przez to przebrnąć. 

Zatem, dla zaintrygowanych tematem, zostawiam: LIVE z mojego Instagrama nagrany podczas jednego z ostatnich zabiegów depilacji łydek. Zadałam tam całkiem sporo pytań mojej pani kosmetolog: Adriannie Lubaś. Warto obejrzeć i posłuchać. Szczególnie, że pokazujemy tam jak wygląda sam zabieg oraz zadajemy pytania: czy młode mamy (karmiące piersią) mogą także się zdecydować na taką depilację…

Poza tym, zebrałam w jednym miejscu najczęściej powtarzające się pytania. Na wszystkie poniżej odpowiada również Pani kosmetolog Ada Lubaś.

  1. Ile zabiegów trzeba wziąć i na jak długo utrzymuje się efekt?

Kosmetolog Adrianna Lubaś, Medistica:

Cztery zabiegi jest to minimum, żeby widzieć jakikolwiek efekt .

Przeważnie jest to między 4-6 lub 6-8

Zdarza się, że więcej.

Wszystko są to oczywiście kwestie indywidualne. Istnieją również czynniki, które maja na to wpływ: kolor włosa, grubość włosa, poziom stężenia hormonów. Przede wszystkim te czynniki wpływają na ilość oraz jakość zabiegów depilacji.

Jeśli chodzi o trwałość depilacji to również są to kwestie indywidualne, dlatego też zaleca się raz na pół roku lub raz na rok, 1-2 zabiegi przypominające .

2)  Jaki to typ lasera?

Kosmetolog Adrianna Lubaś, Medistica:

Zabiegi w naszej Klinice wykonywane się przy pomocy najnowocześniejszego i najbezpieczniejszego lasera diodiowego Vectus™ – Cynosure Palomar – 810 nm. Skuteczność i bezpieczeństwo opatentowanej technologii depilacji laserowej została potwierdzona certyfikatem FDA.

3) Kiedy najlepiej robić ten zabieg?

Kosmetolog Adrianna Lubaś, Medistica:

Zabiegi najlepiej zacząć wykonywać w okresie jesienno zimowym.

4) Czy to depilacja laserowa jest tylko dla brunetek?

Kosmetolog Adrianna Lubaś, Medistica:

Laser „widzi” barwnik = melaninę w mieszku włosa.

Najlepsze efekty uzyskuje się przy włosach ciemnych i grubych.

Przy włosach jasnych i cienkich trzeba będzie wykonać więcej zabiegów lub efekty zabiegowe mogą nie być tak spektakularne.

5) Jak się przygotować do zabiegu?

Kosmetolog Adrianna Lubaś, Medistica: 

Przede wszystkim należy zgolić włoski maszynką dzień przed lub jeśli nie ma podrażnienia na skórze w dniu zabiegu .

Ważne ! Włosy musza być zgolono „do zera” i dokładnie.

Poza tym włosów nie należy wyrywać tj. depilator, pęseta 2-3 tyg przed depilacją.

Przynajmniej na miesiąc przed zabiegiem nie opalamy się.

 Na co najmniej 2 tygodnie przed zabiegiem nie stosujemy samoopalaczy. 

Na minimum 6 tygodni przed zabiegiem nie wyrywamy włosów na ciele, na minimum 4 tygodnie nie usuwamy włosów na twarzy.

Na 1-3 tygodni przed zabiegiem odstawiamy leki fotouczulające – np. antybiotyki, leki przeciwdepresyjne, niektóre środki przeciwbólowe (Aspiryna, Ibuprom).

Na 2 tygodnie przed zabiegiem odstawiamy herbaty ziołowe zawierające dziurawiec lub nagietek. 

Dbamy o to, by skóra nie była podrażniona lub przesuszona. 

Na 1-2 tygodnie przed zabiegiem nie stosujemy peelingów chemicznych.

Na tydzień przed zabiegiem nie używamy kremów do depilacji, nie stosujemy kosmetyków, które w swoim składzie zawierają retinol, izotretinoinę czy kwasy owocowe.

6) Czy laser może spowodować nawrot raka?

Kosmetolog Adrianna Lubaś, Medistica:

Zabieg depilacji laserowej nie powoduje raka. 

Laser nie ma właściwości rakotwórczych. 

Nie występują żadne dowody na kancerogenne oddziaływanie promieni lasera.

Aktywne i przebyte nowotwory zaliczane są do przeciwwskazań do zabiegu.

7) Czy możliwe jest poparzenie podczas zabiegu?

Po wykluczeniu przeciwwskazań oraz po odpowiednim przygotowaniu do zabiegu nie należy obawiać się poparzeń .

Dodatkowo laser Vectus wyposażony jest w specjalne dodatkowe urządzenie – Skintel- czytnik melaniny, dzięki któremu urządzenie samo dobiera bezpieczne parametry zabiegowe i tym samym eliminujemy ryzyko poparzenia.

*Zabiegi w Naszej Klinice wykonywane są przy użyciu Lasera medycznego.

Na deser tej serii Q&A, obie natomiast odpowiadamy z dwóch perspektyw (mojej osobistej oraz kosmetologa) na jedno jedyne pytanie, które przewija się najczęściej: „czy boli?” 🙂

Depilacja laserowa: czy boli?

Ja

Bałam się, a zupełnie nie było czego! Całe życie walczę z trądzikiem, więc porównując ten zabieg do oczyszczania manualnego albo do wspomnianej powyżej depilacji pastą czy woskiem – laser do pikuś! Górnej wargi i pach właściwie pod kątem bólu nie odczuwam wcale. Łydki – to wrażenie jakby mikrosekundowego uszczypnięcia komara – im bliżej kostek u stóp (cieńsza skóra), tym faktycznie odczuwa się mocniej. Ale o żadnym uciekaniu z fotela, „wytrzymywaniu”, zaciskaniu zębów, łzach czy krzyku nie ma mowy! Jest totalnie do wytrzymania z uśmiechem, czasem z delikatny wzdrygnięciem. Po wszystkim, o całym dyskomforcie zapominam zanim zejdę z fotela.

Kosmetolog Adrianna Lubaś, Medistica:

Eeehh jest do zazwyczaj pierwsze zadawane pytanie w gabinecie przez osoby które zaczynaja swoją przygodę z depilacją.

A ja nigdy nie mam na to pytanie konkretnej odpowiedzi .

Są to kwestie indywidualne przede wszystkim . I zawsze powtarzam pacjentkom, że nie należy słuchać innym pod tym względem.

Są to kwestie bardzo indywidualne .

Wszystko zależy od dnia, nastawiania, dnia cyklu, grubości włosa.

Jest mnóstwo osób które nie czuja nic, ale są również osoby które podczas zabiegu odczuwają dyskomfort .

Ja sama wykonując na sobie od wielu lat depilacje laserowa stwierdzam, że nie ma reguły .

Jeśli mam opisać odczucia podczas zabiegu odwołując się do siebie i pacjentów to jest to uczucie ciepła i gorących igiełek. Jest to impuls, który tak naprawdę trwa sekundę . Poza tym, laser vectus wyposażony jest w specjalną głowicą chłodząca . Z doświadczenia pracy na różnych laserach jest to urządzenie, które jest najmniej odczuwalne 🙂

Depilacja laserowa: czy warto?

Jeśli zatem uważasz, że warto rozstrzygnąć Twoje własne kwestie indywidualne i chciałabyś zasięgnąć porady, umówić się na konsultację, dowiedzieć czegoś więcej, albo po prostu… także podarować SOBIE przyjemny, długofalowy i wygodny prezent – śmiało podnoś swój własny szlaban uprzedzeń i badaj temat. Mam nadzieję, że po tym artykule Twoja stacja „Depilacja laserowa” jawi się jako przyjemny przylądek nadziei i sporo mgieł niepewności i mitów zostało już rozwianych! 

Przyjemnej podróży po ciało, które polubimy jeszcze bardziej! 

*) Wpis powstał podczas współpracy z kliniką Medistica w Krakowie.