LISTY DO N.

Córeczko, 23 października piszę do Ciebie list…

Córeczko, obiecuję Ci, że raz zaciągnięte na maksa wahadło, odbija się w drugą stronę. Nie tylko w podręczniku do fizyki. W życiu i polityce także…
Córeczko, obiecuję Ci, że wychowam Cię tak, byś umiała odróżnić czerń od bieli, wiarę od fanatyzmu, pro life od “zabijać”, dobro jednostek od egoizmu.
Córeczko, daję Ci przyzwolenie, byś… uciekała stąd jak najdalej: ze mną lub beze mnie, gdy w kraju, w którym nigdy nie było zbyt normalnie, zacznie wszechkrólować coraz odważniej, coraz ohydniej pełzający i spełniający się sen szaleńca…
Córeczko, chcę, żebyś pamiętała, że jeśli ktoś nam wepchnie nóż w plecy, bez ostrzeżenia, brutalnie… w czwartek, to mamy prawo i obowiązek się wkurw*** i dać upust emocjom wszelkim nie tylko przez cały piątek, a potem #weekendvibes, tylko… swoje wykrzyczeć, wiedzieć i… pamiętać latami!
 
 

Córeczko, obiecuję przekazać Ci, co to empatia…

 
 
Córeczko, obiecuję przekazać Ci, co to empatia… Że pisząc: “nie wyobrażam sobie być teraz w ciąży/nie chcę planować ciąży/jak dobrze, że mnie to nie dotyczy…”, wiedz, że są Dziewczyny, które są teraz w ciąży albo ją planują i… ich to dotyczy, i czytają o Twoim “ufff”.
Córeczko, obiecuję Ci, że nauczę Cię odróżniać emocje od faktów; rolę niezawisłego trybunału konstytucyjnego w Twoim codziennym życiu od “nie interesuje mnie to”; rolę i zdanie mądrej kobiety i obywatela od ekstremów “Folwarku zwierzęcego”.
Córeczko, obyś nie musiała przekonywać się, że zakaz nie jest likwidacją problemu, ale… czyni go jeszcze bardziej niebezpiecznym.
Córeczko, udowodnię Ci, że “wolność” w tym kraju nie będzie tylko przywilejem przypadkowych ludzi, których wolność jest wolniejsza niż nasza; których prawda jest prawdziwsza niż nasza; których ciąża jest bardziej zdrowa lub chora niż nasza.
Córeczko, musisz wiedzieć, że kobieta nie jest tylko maszynką do robienia dzieci, do samodzielnego ponoszenia trudu ich wychowania, do samotnego dźwigania zdrowych bobasów i śmiertelnie chorych kilkulatków.
Córeczko, pokażę Ci, że “celebruj” to nie tylko balony, brokat i confetti, ale też potrzebne łzy i ból, który daje nam najcenniejsze Lekcje Życia. 
 
 

Córeczko, robią krok za daleko…

 
 
Córeczko, zobaczysz, że Ci co robią krok za daleko, spadną w przepaść. Córeczko, zobaczysz, że wczoraj nie tylko zgotowali #pieklokobiet , ale też sciagnęli wyrok na siebie. 
Zobaczysz, że wczoraj wyjęli pręty kontrolne z reaktora. 
Zobaczysz, że wczoraj ta radość podrzucająca Kaję Godek jest radością przedwczesną.
Zobaczysz, że rozgrzebanie twardego i jedynego rozsądnego kompromisu z 1993 r. między Państwem a Kościołem da prawo do grzebania w nim dalej każdemu następnemu…, wedle poglądów panującej nam za lat parę władzy np. z przeciwnego bieguna. Wtedy, gdy z kolei “zrobią” aborcję całkowicie dozwoloną… też wyjdź na ulicę. Bo…
 
 

Córeczko, zrobię wszystko…

 
 
Córeczko, zrobię wszystko, byś wiedziała, że… różowe życie jest koloru szarego. Że biel i czerń mają się najlepiej… w pudełku na kredki, oddzielone całą gamą kolorów, poglądów, wypadkowych, sytuacji, dramatów, punktów widzenia i siedzenia.
Córeczko, przytul mnie dziś mocno, bo mi cholernie smutno. Że pozamiatane. I daj wierzyć, swoją mądrością, otwartością i dziecięcą naiwnością, że… życie w naszym kraju to nie równia pochyła…