Tag

tabayka

LOVE life

Moja bayka listopadowa, czyli… rzucić to wszystko!

30/11/2017

rzucić to wszystko i wyjechać w bieszczady

Listopad jest tym miesiącem, w którym wykrzesać wszelkie ułudy uciech jest dość trudno – nawet takim hurraoptymistom jak ja. Najpierw rozświetla się blaskiem… znicza, potem sypnie niesmacznym w dotyku shake’iem śniegu z deszczem, po to by dopaść w końcu gilem po pas. Wszystkie te fazy zaliczyłam w tym miesiącu. Ale w międzyczasie wydarzyły się trzy pozytywne rzeczy, które na listopad gniewać mi się nie pozwalają. Co to takiego? Jesteś gotów rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady? Więcej…

LOVE life

Moja BAYKA sierpniowa

31/08/2017

bayka-sierpniowa

Jeszcze mamy z górki. Lato jak trwało tak trwa i tylko coraz częściej pojawiające się na wystawach wrzosy zdają się na fioletowo wieszczyć złą przepowiednię: idzie jesień! Zanim zacznę ocierać z tego powodu łzy, muszę się zabezpieczyć: przejmując dziś funkcję pieca akumulacyjnego i akumuluję w nim mające mnie ogrzać ciemną, zimną i złą jesienią… moje dobre momenty sierpniowe! Więcej…

LOVE life

Idź precz i pocałuj się w… cztery kwiatki!

09/05/2017

sunset

Wiosno, idź precz! Jak sobie do tej pory nie przyszłaś, to nie przychodź w ogóle. Spóźnionych gości nie obsługujemy. Łaski bez. Miałaś swoją szansę. Kilka szans. Olałaś temat. Deszczem prostym. Z domieszką stopni plus pięć! Wiesz, co możesz? Możesz się w swoje całe cztery… kwiatki (na moim klombie) pocałować! I wiesz co? Więcej…

SLOW life

Jedenaste. Nie zapominaj!

19/04/2017

momenty

Dres skrojony na miarę matki krzątającej się wśród potykogennych zabawek. Zimny obiad jedzony w powietrzu, bo stół został wyparty przez matę do ćwiczeń… dziecka oczywiście! 😉 Niespotykana wokół cisza, bo główny generator dźwięku, ruchu i uśmiechów… ucina sobie właśnie drzemkę. W drzwiach przekręca się klucz. Dopiero 15:30. A tu mamy… powrót Taty. Z pracy. Wcześniej niż zwykle. Wchodzi bardziej cichaczem niż zwykle. Jakoś bardziej skulony niż zwykle. Więcej…

LOVE life

Życie bywa fajne. STOP.

23/03/2017

Jestem – STOP – piszę – STOP – z Wami i dla Was – STOP – poza strefą stanu „constans”– STOP – ograniczającą się do przestrzeni między kołyską, która teraz śpi; a blenderem, który może ruszyć trochę później – STOP. Bo chcę pokazać – STOP – że życie choć jest niesprawiedliwe, podłe, złe – STOP – bywa fajne! Więcej…

LOVE life

Zapraszam Cię do mojego domu!

21/03/2017

Zapraszam Was do mojego domu

Ponoć najgorzej jest zacząć. Spocone ręce, trzęsące się troszkę nogi, niepewny krok i jakże nadzwyczajnie wysoki ten malutki stopień, po którym wspinasz się odwagą alpinisty na scenę. Próba mikrofonu. Raz-raz-raz… A przede mną otchłań wyłaniających się słuchaczy, gapiów, VIP-ów i innej maści krytycznych głów… Akcja!

Ale zaraz, zaraz. Akcja: „stop!”. Wróć. Przewiń. Więcej…