Tag

mum life

MUM life

Bocian leciał, nie doleciał…

08/08/2017

kiedy kolejne dziecko

Jest wczesny wieczór. Kładę małą główkę Tabayątka na przewijaku. W tle lecą kołysanki, których moje uszy ciągle się uczą, a gardło jeszcze nie zdobyło na tyle odwagi, by pociągnąć wespół ze stereo. Na suficie migoczą kolorowe gwiazdki z wyświetlacza. Pachnie pokąpielowym zapachem niemowlaka. Zakładamy pidżamkę. Gdy mała, szamocząca się pod przytulną bawełną, nieznosząca ubierania główka walczy z atakującym ją rampersem, ja przyglądam się malutkim, czerwonym, jeszcze poporodowym naczyniaczkom na karku. To uszczypnięcie bociana – mówili.  Więcej…

MUM life

OOTD na macierzyńskim!

20/07/2017

ootd

Wybierając się na wakacyjny wyjazd, pracująca np. biurowo mama odwiesza do szafy eleganckie sukienki, ściąga ochoczo ze stóp sexy szpilki, chowa głęboko do szafki przybornik do make-up’u i nie zastanawia się tym razem przed lustrem, co to znaczy ootd.  Na siebie przywdziewa ulubione, wyszarpane dżinsy i flanelową koszulę, a do walizki pakuje kilka kompletów kolorowych dresów. Wybierając się na wakacyjny wyjazd, mama na macierzyńskim zdaje się postępować zupełnie odwrotnie… Więcej…

MUM life

Pierwszy taki roczek, pierwszy taki kinderbal!

12/07/2017

jak zorganizować roczek

Od dobrych kilku tygodni zastanawiałam się, jak zorganizować roczek mojego dziecka i jak nigdy dotąd zależało mi, by wszystko wypadło idealnie. Dlaczego? Przecież sama jubilatka niby nie będzie nic pamiętać. To nic. My – Rodzice będziemy pamiętać najbardziej. Bo to był najważniejszy rok naszego nowego, wspólnego życia i trzeba go było podbić pieczęcią porządnego tortu, gwaru najbliższych, poczucia dobrze zorganizowanego pierwszego kinderbalu w klimacie ‚Panda Party’!

Więcej…

MUM life

Nie mogę się doczekać…, Córeczko.

07/07/2017

Dziś znów poszłam na strych – na ciasny, duszny i ciemny strych. Zanim zaskrzypiały drzwi dużej szafy, wspinałam się schodek za schodkiem naszej kamienicy dźwigając własny krok. Krok ciężki od wspomnień. Bo do ciemnych czeluści niepotrzebnej już nikomu szafy zaniosłam kolejne pudełko podpisane tylko dla mnie coś znaczącą liczbą „68”. To rozmiar. Tym samym, beznamiętnie zamknięty w słowie „rozmiar” kawał Twojego życia. I mojego życia. Więcej…

SMART life

Jak dobrze, że mojego dziecka tam nie ma

30/05/2017

titanic

Pierwszy raz oglądałam Titanica 20 lat temu, kiedy wszedł do kin. Miałam wtedy 12 lat. Oczywiście, że płakałam, przeżywałam, potem oglądałam jeszcze raz i raz jeszcze i znowu… Z VHS, z DVD, potem na Internecie i na Polsacie. Ostatni raz obejrzałam Titanica kilka dni temu. W wypełnionej ciszą, przejęciem i ciemnością halą Tauron Areny, przy okazji Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie. Miałam tego dnia 32 lata. Nie płakałam.

Więcej…

MUM life

Mamo, opowiem Ci bajkę…

26/05/2017

opowiem ci bajkę

Mamo, połóż dziś Ty główkę na moich kolanach. Załóż piżamkę, rozpuść włosy, przymknij oczy, możesz nawet dziś nie myć ząbków… A ja będę Cię kiziać-miziać, przytulać i opowiem Ci bajkę. Nie, nie potrzebna mi książeczka. Nie umiem przecież jeszcze czytać. Ale to nic – znam ją przecież na pamięć. Więcej…

MUM life

Rodzę! W pięciu aktach

17/05/2017

poród

Niby poród składa się z trzech faz: skurcze, parcie, .. i coś tam jeszcze. Nie wiem dokładnie, bo miałam cesarkę. Zanim mi przykleicie nalepkę bólowego tchórza albo panny wygodnickiej, uściślam: nie, nie na życzenie. Wolałam rodzić naturalnie. Nie wyszło.

Dokładnie rok o tej samej porze byłam w ciąży. I byłam już w trzecim akcie mojej tragikomedii pt. „Rodzę”. A do finału  z medycznego punktu widzenia było jeszcze prawie 2 miesiące… Więcej…