SLOW life

Chciałabyś zrobić kalendarz adwentowy, ale nie wiesz jak? Bzdura!

28/11/2017

kalendarz adwentowy

Było co najmniej parę powodów, dla których zawsze chciałam go mieć. W tym roku postanowiłam to zmienić. Zaczęłam szukać, jak zrobić kalendarz adwentowy. Znalazłam prawie same trudne i czasochłonne instrukcje. Kto mnie zna, wie, że wszelkie DIY to niekoniecznie zawsze moja bajka. Dlatego wybrałam kalendarz prosty, szybki i co najważniejsze: posłuży mi i za rok! Też chcesz taki?

No właśnie: kto mnie zna, wie, że moje manualne zdolności plastyczno-techniczne są dość ograniczone. Od mierzenia, rysowania i planowania mam męża. Guziki przyszywa mama. Na szydełku robi teściowa. Ja co najwyżej szyję… grubymi nićmi opowieści natury baykowej 😉

W tym roku wymyśliłam sobie, że skoro wszyscy robią kalendarze adwentowe – chcę mieć i swój! Jasne, że można kupić. W końcu całe dzieciństwo mi się kojarzy z płaskim kartonowym pudełkiem A4, które skrywało pod swoim okienkiem bożonarodzeniowy odlew czekoladowy. I też cieszyło.

Dlaczego DIY:

Dlaczego zatem zdecydowałam, że w tym roku ucieszy mnie to moje mniej lub bardziej staranne DIY w formie kalendarza adwentowego? Jest co najmniej kilka powodów!

  • mogę włożyć do niego dowolne słodycze – przede wszystkim moje ulubione, niekoniecznie czekoladowe!
  • mogę włożyć prawie dowolną liczbę słodyczy
  • mogą to nie być słodycze, a coś zdrowszego 😉
  • może to nie być nic do jedzenia, a np. jakże superowy pomysł z zadaniami na każdy dzień adwentu dla dorosłych lub dla dzieci
  • można włożyć czułe słówko dla kogoś bliskiego
  • można włożyć, wyjąć i… nic nie zniszczyć. A za rok znów napełnić, wyjąć… schować, na kolejny rok. Kalendarz jest całkowicie wielorazowego użytku!
  • jego wykonanie jest banalne: nic nie trzeba szyć 😉
  • jego wykonanie jest szybkie: zajmuje max. godzinę plus zakupy za dziale słodyczowo-papierniczym
  • Duńczycy twierdzą, że na Święta powinno się ozdoby przyszykować samemu. Nie wiem, skąd to przekonanie, ale go kupuję: wszystko, co skandynawskie ostatnio modne i mądre.
  • frajda ze wspólnego czasu spędzonego przy przygotowywaniu kalendarza, a w szczególności – przy jego zapełnianiu (a potem opróżnianiu) – bezcenne!
  • jakże to bliskie Tabaykowej filozofii: „żyj to za mało – celebruj” oraz „szczęście jest proste!”

kalendarz adwentowy

Jak zrobić kalendarz adwentowy?

Potrzebne Ci będą:

  • cukierki, draże, czekoladki, itp.
  • 24 pudełka zapałek
  • ramka na zdjęcia (najlepiej format większy niż A4)
  • ozdoby świąteczne i naklejki – dostępne w sklepie papierniczym
  • rodzinni pomocnicy
  • godzinkę czasu 🙂
  • nożyczki, klej biurowy, linijka, ołówek, kartonik
  • klej typu super glue lub patafix (samoprzylepna plastelina)
  • papier kolorowy lub papier do pakowania z motywem świątecznym

*) z uwagi, że nie mam pewności, czy w opakowaniach po zapałkach możemy przechowywać produkty żywnościowe: warto poprzestać albo na samych zadaniach, albo odpowiednio owinąć w papierki słodycze lub włożyć już zapakowane landrynki – wtedy możemy spać i jeść spokojnie!

*) przepraszam Was za jakość tych kilku zdjęć, ale kalendarz robiliśmy rodzinnie, wieczorową porą i nie mieliśmy idealnego, jeszcze dziennego światła

Kalendarz adwentowy

Jak zrobić kalendarz adwentowy krok po kroku?

  1. Najpierw opróżniamy pudełka z zapałek – przesypujemy je do woreczka.
  2. Mierzymy powierzchnię pudełka do zapałek do obklejenia: dwa boczne boki i przednia część – takich wymiarów wycinamy sobie kartonik-prostokąt.
    kalendarz adwentowy
  3. Kartonik-prostokąt odrysowujemy 24 razy na kolorowym papierze i wycinamy 24 prostokąty. Smarujemy je po kolei klejem i naklejamy na nasze pudełka po zapałkach. To najżmudniejsza część pracy. Szybko idzie!
  4. Z ramki wyjmujemy przednią szybkę – nie będzie nam ona potrzebna. Jeśli chcemy mieć inne tło niż tylna ściana ramki, możemy podkleić ją sobie np. białą kartką.
  5. Przymierzamy układ pudełek w ramce: tak, aby się zmieściły i tak, aby każde dało się wysunąć, by wyjąć słodycze.
  6. Najprzyjemniejsza część „imprezy”: napełniamy pudełka cukierkami. My, żeby mieć element zaskoczenia, wsadzaliśmy jeden rodzaj słodyczy do jednego pudełka. A rodzajów słodyczy było wiele 😉 Najbardziej będę czekać na M&M’s!kalendarz adwentowy
  7. Przyklejamy pudełka do ściany ramki. Są na to dwa sposoby: albo klejem super glue i dociskamy, albo patafixem – formując kuleczki z tej specjalnej masy plastelinowej. Sposób pierwszy wydaje mi się trwalszy.kalendarz adwentowy
  8. Na koniec nasz kalendarz dekorujemy ozdobami i naklejkami świątecznymi.kalendarz adwentowy

9. I nie zapomnijmy podpisać liczbami dni! My nie poszliśmy za koleją – będziemy sobie szukać odpowiednich dni w oczekiwaniu na… Święta i coś słodkiego na każdy wieczór 😉

kalendarz adwentowy

Jeśli zdarza się tak, że wiesz, że nie zdążysz z kalendarzem na pierwszego grudnia – jest tego jedna, niepodważalna zaleta! O tyle dni, ile się spóźnisz, tyle więcej cukierków dostaniesz na raz! 😀

Po co to wszystko? Po co robić pudełkowy kalendarz adwentowy? Bo… pudełko wspomnień ciągle otwarte! Cały rok!

kalendarz adwentowy

kalendarz adwentowy